Agnieszka
23-07-2010Uwielbiam seks z kobietami. Nie, nie jestem lesbijką, od czasu do czasu urządzam sobie samotne eskapady do dyskoteki i tam poznaję jakąś superlaskę, która lubi dokładnie to samo co ja… Zwykle oddajemy się rozkoszy na tylnym siedzeniu mojego samochodu. Czasem któraś zaprosi mnie do siebie na romantyczną kąpiel i długi, namiętny spacer. Wspominam wtedy mój pierwszy intymny kontakt z kobietą. Miała na imię Sylwia, była nieprawdopodobnie zgrabna, długowłosą blondynką o kocich oczach. Należała do tej samej grupy tanecznej co ja i mój obecny mąż. Wyjeżdżaliśmy często w długie, wyczerpujące trasy. Odbywały się one zwykle według tego samego schematu: przyjazd do hotelu ok. 21, czas na rozpakowanie się, odświeżenie i przygotowanie do występu. Tego wieczoru wszyscy byli w szampańskim nastroju z racji imienin kolegi z zespołu.
Chłopcy zajmowali się swoimi drinkami a ja wzięłam torbę i rzuciłam hasło : “kto idzie ze mną pod prysznic?” Usłyszałam zalotna odpowiedź Sylwii: “Ja!”. Nie wzięłam jednak jej słów na poważnie. Poszłam do pokoju obok, weszłam do łazienki, nie wiedząc jednak czemu nie zamknęłam drzwi na klucz. Ledwo poczułam kojący dotyk ciepłej wody na moim ciele, w drzwiach ujrzałam Sylwię. Miała na sobie tylko białe, koronkowe majteczki. “Mogę umyć ci włosy?” – spytała. Skinęłam głową. Poczułam jej gorący oddech na karku gdy zanurzała palce w mych lokach. “Jesteś taka piękna…” – szeptała masując moje plecy. Położyłam dłonie na jej jędrnych pośladkach a ona chwyciła moje piersi i zaczęła delikatnie szczypać nabrzmiałe sutki. Obsypała moją szyję pocałunkami, wsunęła ciepły języczek w moje ucho i wtedy nie wytrzymałam… odwróciłam się i pocałowałam ją namiętnie w usta. Następnie Sylwia zaczęła lizać moje piersi, brzuch, coraz niżej i niżej… I wtem, stukanie do drzwi. “Marta, Sylwia, otwórzcie!” – wołam mój chłopak. “Otworzyć?” – spytała Sylwia. Odpowiedziałam, że nie i puściłam silniejszy strumień wody by zagłuszyć pukanie. Zamknęłam oczy i oddałam się rozkoszy jaką dawał mi zwinny języczek Sylwii, pieszczący mą łechtaczkę i penetrujący wilgotną szparkę… Do dziś mam słabość do blondynek.









