E-Lover

Pamiętnik doświadczonego kochanka
  • anonse i ogłoszenia towarzyskie
  • rss
  • Główna

Bigamista

E-Lover | 07-07-2010

Od kilku lat Agnieszka była dla Brygidy nie tylko przyrodnią siostrą, ale niemal matką. Nastolatka mieszkała razem ze starszą trochę mężatką i jej mężem. Michał traktował małą niczym dzieciaka, co ją bardzo denerwowało, gdyż sprawami zarezerwowanymi dla dorosłych już żywo się interesowała. Do tego stopnia, że często podglądała jak siostra ze szwagrem figlowali w łóżku, lub przynajmniej podsłuchiwała ich dialogi. Podczas jednej z takich eskapad pod drzwi sypialni małżonków usłyszała jak Michał prosił, aby żona wzięła mu do buzi, a ona wymawiała się, że w małżeństwie to nie wypada. Skończyło się kłótnią i kilkoma dniami seksualnego postu.
Któregoś takiego cichego dnia Michał wrócił do domu późno i pod gazem, zaś żona poszła do koleżanki. Facet legł na wersalce i zdrzemnął się. Wtedy Brygida uklęknęła przy nim po omacku na podłodze i drżącą z wrażenia rączką zaczęła mu rozpinać rozporek. Zanim się ocknął, obciągała mu już laskę w najlepsze, niczym panienki z filmów, których naoglądała się w internecie. Początkowo myślał, że to żona przyszła się z nim przeprosić i dopiero gdy wystrzelił do ssącej go zapamiętale buźki, zorientował się, że ma do czynienia z nastolatką. Był tak zaskoczony, że nie mógł się zmobilizować, aby w zamian przelecieć swoją pieszczoszkę, ale wkrótce się poprawił. Potem już dość regularnie dogadzali sobie po kątach pod nieobecność Agnieszki, aż Michał wyjechał do pracy w Niemczech. Nie wiadomo która z siostrzyczek była z tego powodu bardziej markotna.Kiedy po paru tygodniach przyjechał na urlop, przeleciał oczywiście obie, a młodszą postanowił sobie zabrać ze sobą. Powiedział, że na budowie w Berlinie potrzebna jest właśnie sekretarka, więc może Brygida mogłaby tam pojechać i zarobić trochę grosza. Tym bardziej, że po oblaniu egzaminów na studia, przez najbliższy rok nie miała co robić. Pewien problem sprawiał tylko brak jej paszportu. Zanim wyrobi sobie własny, miała tymczasem wyjechać na papierach starszej siostry, bardzo zresztą do niej podobnej, czyli formalnie jako żona inżyniera Michała. Żadna praca tam oczywiście na nią nie czekała. Trochę dorabiała na czarno sprzątaniem biur, ale główne jej zajęcie polegało na bzykaniu się ze szwagrem na wszelkie sposoby. Wreszcie mieli warunki, aby spokojnie przećwiczyć wszystkie pozycje i techniki. Pasowali do siebie doskonale, bo o ile on nadal przepadał za obciąganiem mu ptaszka, to ona znów najbardziej ze wszystkiego polubiła długie lizanko szparki.
Szwagierkożona inżyniera zapragnęła jednak wnet mieć kutasa swojego Michasia na wyłączną własność i jęła go namawiać do rozwodu z siostrą. On znalazł wyjście pośrednie. Zbajerował małą, że może z nią wziąć całkiem legalnie ślub kościelny, gdyż z Agnieszką mieli tylko cywilny. To ten drugi jako konkordatowy miał się liczyć bardziej, bez potrzeby chodzenia do sądu. Ksiądz w przygranicznym małym kościółku po polskiej stronie też nie miał nic przeciwko temu, zwłaszcza gdy facet pokazał papiery, z których wynikało, że jest już żonaty z właścicielką paszportu. W ich noc poślubną minetkom i laskom nie było końca.
Wnet jednak kontrakt budowlany się skończył, więc musieli wracać do żony i siostry. Michał prosił Brygidkę, żeby od razu nie mówiła wszystkiego Agnieszce, aż on ją delikatnie przygotuje do poznania prawdy. Mała postawiła jednak warunek, aby on nie ważył się dotknąć (byłej?) żony, a zwłaszcza jej przelecieć. Facet nie całkiem zastosował się do tego zakazu, tym bardziej, że wyposzczona starsza siostra tym razem chętnie wzięła mu do buzi. Młodsza tradycyjnie ich podglądała i zaraz potem wszystko wypaplała. Załamana Agnieszka oskarżyła męża o bigamię, a przyrodnią siostrę o kradzież paszportu. Wydawało się, że facet beknie bez dwóch zdań, gdyż za wielożeństwo są u nas przewidziane całkiem spore kary. Sąd jednak nie dopatrzył się winy Michała, zauważając że w dokumencie drugiego ślubu widnieje imię i nazwisko jego pierwszej żony. Formalnie więc ożenił się dwa razy z jedną kobietą i o żadnym przestępstwie mowy być więc nie mogło, a co najwyżej o czynie nieobyczajnym. Ostatecznie tylko Brygida została ukarana grzywną za złamanie przepisów paszportowych.
Nie przeszkadzało to małej nadal uważać się za prawowitą małżonkę Michała, poślubioną przecież przed ołtarzem, podczas gdy ta pierwsza przysięgała tylko w USC. Brygida oficjalnie kładła się z nim do łóżka i robiła mu dobrze, nie zwracając uwagi na obecność siostry. Ta początkowo dawała za wygraną, ale potem postanowiła walczyć z konkurentką o swojego faceta tą samą bronią, tj. jego stojącą laską. Z czasem panie doszły do porozumienia i ustaliły coś w rodzaju grafiku dyżurów przy jego ptaszku. Gdy jedna zwabiła go do swojego gniazdka wieczorem, to druga rano i odwrotnie. Rozpieszczany w ten sposób niby bigamista bynajmniej nie miał nic przeciwko temu.

Podklinkuj do:
Dodaj 'Bigamista' do TwitterDodaj 'Bigamista' do MySpaceDodaj 'Bigamista' do Del.icio.usDodaj 'Bigamista' do diggDodaj 'Bigamista' do FaceBookDodaj 'Bigamista' do TechnoratiDodaj 'Bigamista' do Ma.gnoliaDodaj 'Bigamista' do Google Bookmarks
Kategorie
Ogłoszenia towarzyskie
Tags
Sex opowiadania
Komentarze rss
Komentarze rss

« Po prostu sąsiadka Rozmiary wacka w seksie »

Zostaw komentarz

Kliknij tutaj aby anulować odpowiedź.

Musisz być zalogowany, aby pisać komentarze.

Wyszukiwarka

Kategorie

  • Afrodyzjaki
  • Ankiety
  • Artykuły
  • Dowcipy dla dorosłych
  • Ogłoszenia towarzyskie
  • Opowiadania erotyczne
  • Podglądacze
  • Porady erotyczne
  • Reportaże
  • Seks na świecie
  • Sex wokanda

Najnowsze wpisy

  • CHCĘ BYĆ PIĘKNA
  • Seks w samochodzie
  • Nagie plaże Europy
  • Czarna terapia Studia DOMA
  • Podnieć się
  • Seks po amerykańsku
  • Kawały erotyczne, dowcipy dla dorosłych
  • Trzeci do trójkąta

Tagi

Afrodyzjaki Ankieta Anonse towarzyskie Artykuły BDSM Dowcipy dla dorosłych Humor laseczki Masturbanci modelki Podglądacze Porady samochody seks Sex Sex opowiadania Sex wokanda tirówki wypadek przy pracy
rss design by jide