Darmowy seks teatr
E-Lover | 12-07-2010Mariola była bardzo nieśmiałą, “małą blondyneczką”, z ładnymi nogami, ale drobniutkimi piersiami i może dlatego stroniła od znajomości z chłopcami. To był jej kompleks. Wydawało się jej zawsze, że piersi stanowią o kobiecości, a jej wymiary, a raczej ich brak, wykluczały ją z grona dziewcząt atrakcyjnych.
Z tej przyczyny szukała ciepła, przyjaźni i miłości u swoich koleżanek. Dlatego bardzo szybko jej najserdeczniejszą przyjaciółką została Magda, koleżanka z którą dzieliła pokój w internacie szkoły pielęgniarskiej w jednym z miast wojewódzkich.
Magda, w odróżnieniu od Marioli była wyrośniętą brunetką o piersiach nad wyraz obfitych i masywnych biodrach. O ile Mariola z zawstydzeniem ukrywała swą nagość, to jej koleżanka bez żenady, przy każdej okazji pokazywała swoje jędrne ciało. Oczywiście przed nią. Podniecało ją zawstydzenie malutkiej współlokatorki. Ta zaś czuła często ciepło między nogami, kiedy tak patrzyła na ogromne, trzęsące się piersi.
Któregoś dnia Mariola położyła się wcześniej do łóżka, Magda natomiast wyszła do łazienki pod prysznic. Wcześniej jednak rozsunęła firankę przy drzwiach balkonowych i zapaliła górne światło. Ich balkon graniczył z balkonem pokoju, w którym mieszkało trzech chłopców, jedynych zresztą w ich szkole, zapowiadały się niezłe emocje.
Na zewnątrz było ciemno, ale wiedziała, że oni są tam teraz i patrzą. Kilka razy złapała ich na podglądaniu, jednak zawsze oprócz firanki szczelnie zasuwała ciężkie zasłony. Teraz mieli widok na ich pokój, jak na tacy.
Przykryła się kołdrą po same uszy. Wstyd nie pozwolił jej doskoczyć do drzwi i zasunąć to co rozsunięte. Co prawda była ubrana w pidżamę, ale jej wyobraźnia seksualna, w połączeniu z realnym pożądaniem, robiła swoje.
Po kilkunastu minutach wróciła Magda. Stanęła dokładnie pod żyrandolem i z wdziękiem zdjęła szlafrok. Była naga. Teraz trochę bez sensu zaczęła chodzić po pokoju, to prężąc się, to kucając, to wypinając gołą pupę w stronę drzwi balkonowych. Dobrze wiedziała, że jej gorąca cipka w takim wygięciu rozkosznie się rozchylała ukazując dziurkę, do której niejeden by wepchnął swego Wacka bez namysłu. Obie wiedziały po co to robią. Wiedzieli o tym również chłopcy, którzy tylko wyczekiwali na “taaakie momenty”, na ten darmowy seks-teatr.
Na tym się nie skończyło. Napalona Magda podeszła do koleżanki i odrzucając kołdrę, położyła się obok niej. Wzięła dłoń Marioli w swoją i włożyła między uda. Kiedy ta wyczuła wilgoć u Magdy, zdała sobie sprawę, że sama robi się coraz to bardziej mokra w środku. Wówczas zamknęła oczy i już nie bacząc na nic i na nikogo, zdjęła spodnie od pidżamy. Wzgórek Magdy był czarny od gęstych, poskręcanych włosów, natomiast jej owłosienie było jasne i mizerne, dzięki czemu widoczna była szparka w jej cipce.
Obie pieściły się po brzuchach i wzgórkach łonowych. Nagle Magda klęknęła między udami koleżanki i zaczęła lizać jej łechtaczkę. Dupsko wypięła w stronę balkonu. Dokładnie widać było pomarszczoną, bogato owłosioną dziurkę odbytu. Owłosienie było coraz to bujniejsze, kiedy bardziej się wypięła i rozkraczyła. Będąc na granicy ekstazy, włożyła sobie palec w pupę.
Po chwili Magda zdjęła górną część pidżamy i koleżanka lepkimi od śluzu ustami wbiła się w sterczące brodawki. Te, w odróżnieniu od całych piersi były nad wyraz rozwinięte, zajmowały znaczną część piersi. Po chwili włożyła jeden palec w pochwę Marioli, a drugą ręką zaczęła pieścić swoją łechtaczkę. Niemal równocześnie przeżyły wspaniały, wilgotny i ostro pachnący orgazm.
Kiedy odpoczywały w namiętnym uścisku, mimowolnie spoglądały w niezbyt odległe otwarte drzwi balkonowe swych sąsiadów. I w tej chwili zdarzyło się coś niezwykłego. W ciemnym dotąd pokoju rozbłysło światło. Ich oczom ukazało się dwóch nagich chłopaków, którzy stali twarzami do tego rozkosznego widoku i trzepali z zawziętością swe mocno nabrzmiałe kutasy. Jeden z nich właśnie w tym momencie strzelił gejzerem spermy, drugi nadal, bez żenady trzepał kapucyna. Do nich podszedł trzeci kolega, który właśnie wrócił z randki, i spojrzał w przeciwległe okno. Jego uśmiech na twarzy zdradził jakby akceptację tego co zastał w pokoju przyciskając klawisz kontaktu.
Tymczasem dziewczyny zgasiły światło, co mogło oznaczać… zaproszenie do sprawdzenia tego co się dzieje w ich pokoju.
- Warto by było zobaczyć – powiedziała przytulając się do koleżanki Magda – jak z małego ptaszka robi się twarda pała. To jest niezapomniany widok. Nawet nie trzeba go brać do ręki czy ust. Wystarczy jak facet patrzy na twoje seksowne ciało i już jest sztywny…
Nie dokończyła jeszcze swojego wywodu, gdy nagle rozległo się delikatne, nieśmiałe pukanie do drzwi.









