Seks po amerykańsku
29-07-2010Dla wielu Polaków, Stany Zjednoczone Ameryki jawią się jako raj na ziemi. Życie w USA jest przedmiotem marzeń. Z powodu trudności w uzyskaniu wizy wjazdowej, możliwość weryfikacji naszych wyobrażeń z rzeczywistością jest nikła. Niedostępny przedmiot marzeń zwykle bywa bardzo wyidealizowany. W tym, z pozoru wolnym kraju, istnieje wiele zakazów i ograniczeń. Do ograniczeń w sprawie seksu, jakie zaistniały w poszczególnych stanach, przyczynili się ludzie, którzy bezwzględnie wykorzystali zdobycze demokracji. Dla nas “amerykańskie” przypadki ograniczeń prawnych związanych z uprawianiem seksu są czasami bardzo dziwne, a nawet wywołujące uśmiech na twarzy. Oto niektóre przykłady amerykańskiego prawodawstwa z “naszej działki” według www.interia.pl









