Wstrząsnęła mną fala orgazmu
25-07-2010Miałam wtedy 19 lat. Pierwszy raz zderzyłam się z nim na klatce schodowej. Później kilka razy widziałam tego mężczyznę w … snach. Przychodził do mnie, całował piersi, brzuch, potem błądził językiem po najintymniejszych zakamarkach mojego ciała. Budząc się, byłam mokra i czekałam kiedy sen się spełni. I stało się. Wreszcie spotkaliśmy się. Poczułam znajomy skurcz w podbrzuszu i gorączkowo myślałam, jak go zwabić w ustronne miejsce. Zaprosił mnie na lampkę wina. Jeszcze tego samego dnia znaleźliśmy się w łóżku.
Michał na początku był bardzo delikatny, jednak już po chwili jego pieszczoty stawały się coraz odważniejsze. Zaczął mnie lizać po szyi, piersiach, przygryzał sutki i kąsał płatki uszu. Kiedy zbliżył się do mojej cipki, zaczęłam jęczeć i stękać. Co ci jest, malutka? Przecież jeszcze nie wsadziłem ci tam języka. Jednak narastająca fala podniecenia stopniowo odbierała mi rozum. W końcu zanurzył się w mojej szparce i dokładnie penetrował jej wnętrze. Złapałam go za włosy i mocno przyciągnęłam do łona. I wtedy wstrząsnęła mną fala orgazmu. Teraz odwróciliśmy się rolami i to ja wzięłam jego penisa do ust. Najpierw zaczęłam lizać koniuszek, a później całego wcisnęłam do ust. Jego szczyt był tylko kwestią kilku sekund.
Kiedy jego wulkan wybuchł, wystarczyło kilka minut i pal był znów gotowy do akcji. Ja też pragnęłam aby znalazł się już we mnie. Nie czułam momentu bólu, ale żar, jaki emanował z nas obojga. Michał przestał być dżentelmenem, zrobił się wulgarny i ciągnął mnie za włosy. Głębiej, szybciej – sapałam mu do ucha. Chcę, żebyś mnie mocno pieprzył. Michał, słysząc to, wpadł w jakiś hipnotyczny galop i… w tym momencie odleciałam. To było wspaniałe.
Agnieszka









